wtorek, 27 października 2015

Gorszy kraj

Na kilka wieczornych chwil cała Polska wstrzymała oddech. Każdy patrzył z niecierpliwością na to który słupek sondażowy urośnie wyżej: 'swoich' czy 'wrogów'. Po wynikach każdy z obozów odśpiewał właściwy sobie hymn - mniej lub bardziej naszpikowany sarkazmem. Nagle w rodakach obudził się niezrozumiały lęk przed wizją zalania kraju falą nowych kościołów, dołożenia godzin obowiązkowej katechezy w szkołach i krucjatką może jakaś. Zapłonęła żądza ucieczki przed regularnym wywozem złymi wagonami do Lichenia. Ucieczki najlepiej w obce kraje. I lament [świętokrzyski - przyzwyczajając się do poprawności politycznej] nad konkubinatem i antykoncepcją.

środa, 21 października 2015

Bibeloty w pudełeczkach

Od kilku tygodni moje dzieci mają nowe zajęcie. Biorą pudełka po butach, ewentualnie stare torebki na prezenty albo kuferki na drugie śniadanie i wkładają do nich rozmaitości ze swojego pokoju. Przybiegają do mnie z tymi opakowanymi bibelotami, wręczają i z najniezwyklejszą dziecięcą dumą mówią 'TO PREZENT DLA CIEBIE, MAMUSIU'. Zawartość jest zawsze inna. Raz są to pałeczki od cymbałków, mała pluszowa sowa, zepsute dzwonki, kilka kasztanów, innym razem figurka krowy, samochodzik, George Świnka, jeszcze innym - po prostu maskotka.

W zasadzie to nic wielkiego. zwykłe szpargały, znalezione w czeluściach pudełka z zabawkami albo pod łóżkiem. Kilka staroci. Takich, które nie mogą się nawet równać z wartościowymi, wymyślnymi prezentami, które zdarzyło mi się otrzymać, albo o których intensywnie marzę.

poniedziałek, 19 października 2015

Agaffall

- Jesień? Taa, znam. To ta nachmurzona laska, co wpędza ludzi w deprechę. Niby mija się z Latem niewinnie, przybijając sobie z nim piątki promykami słońca, ale tak naprawdę to niepoprawna melancholiczka. Jak wlezie i się walnie na kanapie to już tylko wylewa żale, ubłocone buciory wyciera w dywany, ponuro wzdycha i puszcza w kółko smęty na jutubie. Czeko przynosi. Że niby do zasysania w długie wieczory. Ale na czekoladę to ja mam alergię ...

- Tak? To ty w ogóle nie znasz Jesieni!

niedziela, 27 września 2015

Poranne pożegnanie

W sumie nie wiem czy takie rzeczy pisze się na blogach i może to nawet tak głupio przyznawać się publicznie ... ale może czasem trzeba?
Ta historia wydarzyła się dziś rano. Przyznaję, że nie pierwszy raz. I za każdym razem czuję się z tym nieswojo. Nawet źle ...

Zanim poczułam poczucie winy, długo leżałam błogo i beztrosko w łóżkowych pieleszach, słuchając tych szeptanych słów:

piątek, 25 września 2015

Ona. On. Emancypacja. Gender. I folklor.

Dziś już nikogo nie dziwi widok kobiety - bossa, spełniającej się doskonale w roli rekina biznesu. Ani mężczyzna, będący wirtuozem kuchennej estrady domowej. Coraz mniej też zaskakują bardziej kontrowersyjne zjawiska, jak transwestytyzm, homoseksualizm, zmiana płci. Świat idzie naprzód, ludziom potrzeba świeżości i nowych materii do wypróbowywania. Nie piętnuję tego wszystkiego, ale szanuję i uważam, że każdy ma prawo decydowania o swoim życiu. Świat jest dzięki temu ciekawy, ludzie są ciekawi. Jednak są takie momenty, kiedy roztkliwiam się nad urokiem stereotypów i dawnych czasów. Tych czasów, kiedy wszystko było spokojniejsze, mniej oburzające i "na swoim miejscu".

wtorek, 22 września 2015

My kids - my passion

"Mój syn ma pięć lat. Kiedy odbieram go z przedszkola i wracamy do domu to każde z nas odwraca się i idzie do swoich zajęć".

Długo nie mogłam otrząsnąć się z tych słów, usłyszanych ok rok temu. Nie żebym była zafiksowaną matką polką, ciemiężącą dzieci swoją obecnością w myśl zasady, że ich nie wolno opuszczać. Nie, nie. O tym, że warto znajdować wyjście z domu i korzystać z życia, nawet mając rodzinę pisałam już w tekście Matko, daj sobie czas. Nie mogłam się otrząsnąć, ponieważ nie rozumiałam jak to jest nie mieć ochoty robić niektórych [wielu] rzeczy wspólnie.


piątek, 18 września 2015

Samodzielność - robisz to źle

Zdarza mi się brać udział w rozmowach [lub być ich obserwatorem] o dość specyficznym charakterze. Pomimo, że odbywa się ona między dwoma osobami: osobą prowadzącą [OP] i jej interlokutorem [I], to zwykle głos zabiera ktoś trzeci: mediator [M]. Przy czym właściwy rozmówca [I] jest osobą milczącą. Bez względu na wiek.