Strony

Nic dwa razy się nie zdarza


Żaden dzień się nie powtórzy, nie ma dwóch podobnych nocy, dwóch tych samych pocałunków, dwóch jednakich spojrzeń w oczy.


A jednak zdarzyło się dwa razy. Czy byłam uczniem najtępszym w szkole świata, skoro mogę repetować i zimy, i lata?

Zdarzyłam się drugi raz. Ja. Taka sama. Niebieskooka, blondwłosa, charakterna.
Znów rozbijam kolana o te same kamienie. Ponownie złoszczę się, kiedy coś mi nie wyjdzie. Identycznie zjada mnie ambicja i tak samo kocham rysunek i śpiew. Znowu grymaszę przy pomidorach i gardzę surówkami. Stroję się przed lustrem i najbardziej lubię warkocze.

Surowo zabronione: SWOBODA



Domek - zjeżdżalnia. Plastikowa, mała taka, że większe dziecko nie zdąży zbytnio pupy zsunąć ze ślizgu, a już nogi ma na ziemi. Trójka nieletnich: ośmiolatek, czterolatka, dwulatka. Nieopodal stolik z gromadką dorosłych - wszyscy zwróceni ku oddanym zabawie dzieciakom. Jest przyjemne, ciepłe popołudnie. Początek wesela. Spokój i beztroskę burzy jednak kaskaderski popis czterolatki: brawurowy zjazd ... na brzuchu.