Strony

Czy musimy czuć się gorsze?


Anna Lewandowska po porodzie błyskawicznie zgubiła brzuch i wróciła do pracy.

Taki news bombarduje mnie od kilku dni, mimo że nie oglądam tv, nie czytam żadnych portali mniej lub bardziej plotkarskich ani nie śledzę ich na Facebooku. Ta informacja jest jednak tak popularna, że przebija się nawet przez moją skrzętnie pielęgnowaną ignorancję wobec różnego rodzaju dzieje się w świecie show biznesu, polityki, szczepionek i innych gorących tematów.

Czy to, co nasze dzieci publikują na swoich vlogach zawsze jest okej?



Czy macie świadomość, że dzieci też prowadzą swoje vlogi? Ale nie takie wirtualne, tylko w 100% prawdziwe, prowadzone na żywo. Czym się wyróżniają? Otóż autorzy ich nie kontrolują, nie analizują ani nie prowadzą statystyk, zatem nie wymagają żadnej domeny, hostingu ani nawet profilu na Facebooku. Są zawsze w wersji live i uruchamiają się automatycznie przy każdym napotkanym podczas spaceru odbiorcy, dlatego też nie potrzebują przycisków do szerowania. Pamięć wirtualną zastępuje im dysk o nieograniczonej pojemności, zwany mózgiem, a zamiast przycisku "replay" autor kanału repetuje swoją kwestię po każdej prośbie o powtórzenie odcinka. To są vlogi przyszłości, bo mamy autora w wersji 7D, możemy odtwarzać sobie odcinki w różnych wersjach i na bieżąco komentować, dostając w międzyczasie [mniej lub bardziej logiczną] odpowiedź.