Sława i zniesławienie.

Blask, szyk, bogactwo. Oni skąpani w splendorze, klejnotach i sławie. A wśród nich Polacy i "Ida". Obraz, który miał traktować o ciszy i kontemplacji rozszedł się donośnym echem wśród szczytów Hollywood. To było wspaniałe wyróżnienie dla polskiej kinematografii, świat klaskał, a Oscar bił blaskiem po oczach. Po pełnej glorii ceremonii można było pomachać widowni, zwinąć spod stóp czerwony dywan i przyjrzeć się bliżej rzeczywistości spoza Olimpu celebrytów.

A rzeczywistość wygląda całkiem ... polsko i prezentuje zupełnie przeciwny punkt widzenia.
Zaklaskaliśmy, a jakże, ale nadszedł czas upomnienia się o swoje. Nie chodzi tylko o to, że część narodu uważa iż film jest antypolski, zabarwiony antysemityzmem i prowokuje do fałszowania historii naszego kraju. Takie głosy nie zaskakują. Nowością - choć coraz bardziej powszechną - są inicjatywy i działania społeczne w kierunku wywalczenia własnych racji. 

Jedną z nich jest petycja wystosowana przez Redutę Dobrego Imienia - Polską Ligę Przeciw Zniesławieniom do Dyrektor Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. Inicjator twierdzi, że nagrodzony film w oczach zagranicznych widzów może wywołać fałszywy obraz historii Polski i przekonuje, że rozgłos "Idy" powinien zostać wykorzystany do rozpowszechniania ważnych faktów historycznych.

Generalnie chodzi o to, żeby na początku lub na końcu filmu zostały zamieszczone takie informacje:

"1. Polska była pod okupacją niemiecką w latach 1939 - 1945.

2. Niemieccy okupanci prowadzili politykę eksterminacji Żydów.

3. W okupowanej przez Niemców Polsce za ukrywanie Żydów Niemcy karali śmiercią nie tylko tego, który ukrywał, ale także całą jego rodzinę, pomimo to wielu Polaków ukrywało Żydów.

4. W ten sposób zginęły tysiące Polaków oddających życie za sąsiadów i współobywateli Rzeczypospolitej - prześladowanych Żydów.

5. Legalne władze Polskiego Państwa Podziemnego, uznawane przez Aliantów, z całą surowością karały śmiercią przypadki prześladowania Żydów przez tych Polaków, których zdemoralizowała okrutna i bezwzględna okupacja niemiecka.

6. Instytut Yad Vashem najwięcej tytułów Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata przyznał Polakom."

[info z: http://www.citizengo.org/pl/15781-w-sprawie-filmu-ida]

Tu rodzi się szereg pytań, m. in. czy "Ida" jest filmem o relacjach polsko - żydowskich czy może o kobiecie poszukującej swojej życiowej drogi? Czy film jest relacją historyczną czy fabułą wpisaną w kontekst? Czy wykroczenie poza schemat scenariuszy o Holocauście jest działaniem przeciw Polsce? Czy sprawa petycji jest patriotycznym obowiązkiem czy desperacką nadgorliwością? Czy każda polska produkcja na temat wojny musi być nośnikiem wiedzy, a nie może pozostać sztuką samą w sobie? Czy musimy udowadniać światu kto kogo zabił bardziej? Czy może takie wzmianki są dobrą okazją do ogłoszenia dobrego imienia Polski w krajach, które nie potrafią Polski nawet wskazać palcem na mapie? Może zbyt mało dotychczas podjęliśmy kroków ku sprostowaniu przekłamań i insynuacji? I w końcu czy nie jest już na tę petycję za późno?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Spodobał Ci się tekst? - skomentuj. Nie spodobał? - udostępnij.
Albo i na odwrót.